0012-4441-ok_adka1_b_sml_120

Między innymi

Autor:  Paweł Nowakowski
Gatunek: Poezja
Wydawca:  MaMiKo
Data wydania: 2017
Data dodania:  12 kwietnia 2017, 21:02:53
ISBN: 978-83-65795-00-7

Krótki opis:

Oto mamy książkowy debiut poetycki Pawła Nowakowskiego, który w zadziwiający sposób dysponuje darem autorozproszenia oraz troistością poetyckiego, biologicznego i metafizycznego namysłu nad tworzeniem. Prawdopodobnie jest to poetycka propozycja, która stawia czytelnika w sytuacji biernego palacza, który zostaje spętany przez dym poetycki zawierający ponad siedemdziesiąt siedem groźnych substancji dla zdrowia i życia. Czy tak można zamieszkać w światach języka? Jestem pewien, że książka ta pozostawi odbiorców w pewnym rozkroku: zmęczy, ale także każe wyczekiwać ciągów dalszych. Pojawia się szansa na wkroczenie w nieskończoność prawd, choć prawdopodobnie i tym razem ją zmarnujemy. Niestety. - Waldemar Jocher

Fragment:


Próg (1) 


choć pozorny zabieg, nawet niewystarczający i raczej domyślny 

niż rzeczywisty, powoduje utratę materiału (zachowując w stanie 

niezmienionym próg dotyku na długość zarysowanego dystansu 

i ten wybór jest wolą bez niedomówień i rozczarowań); choć nikt 

nie potrafi tego wyjaśnić, mijamy odstęp jak kamienie w wąskich 

korytarzach, a szerszy kontekst stanowi część odmienną od intencji, 

w której oczekujemy pozostałych warunków na krawędzi wpływu. 

 

 

 

Akt

 

stanowione przez nas nienaruszalne misterium, właściwe dla obrazu,

w którym się znajduje, nie pozbawione równorzędności w najlepszym

zaspokojeniu, jednocześnie przy najpełniejszym dążeniu w opozycji do 

świata przedstawionego, nie zostaje ani zwrócone, ani wydane w części

rozpoczynającej się od dnia następującego po dniu i jeszcze dalej, a my

nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, z przekonaniem korzystając

 

 

ze stawianego oporu; idąc tym tropem, odstępujemy od przechowania

gałęzi, popiołu i włosów w ich tradycyjnej, niemal rosnącej doniosłości,

co w szerokim rozumieniu przekłada się na osoby, których nie dotyka

długoterminowy kryzys jak odsetki za zwłokę, choć jedna to za mało,

gdy wokół liczba ciał i stopień ich rażenia przekracza narzuconą normę.

 

 

aby móc czas przeliczyć na wartość, nic na siłę, poświęcamy nasze słowa,

stały charakter prowizorium koncentrujemy wokół prawdopodobieństwa,

pyłu i roztopów, gdzie zmiana istniejącego długu następuje po waloryzacji

dotyku gromadzonego na długo przed tym, co przyjęliśmy jako powołanie.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się